informacje finansowe

 

Zapowiedzi
Twoja wyszukiwarka


Wiadomosci, Bankowość i finanse, Komputery i internet, Motoryzacja, Film, Rozrywka. '-'.' Google przegrał. Zapnij pasy, bo od teraz 99% stron łamie prawo
<p style="text-align:center"><img alt="Google przegrał. Zapnij pasy, bo od teraz 99% stron łamie prawo" src="/images/2022/01/google-analytics-pozew-legalnosc.jpg" /></p> <p><strong>Google przegrał sp&oacute;r sądowy z austriackim urzędem ochrony danych osobowych, ale konsekwencje tego orzecznictwa mogą dosłownie wywr&oacute;cić do g&oacute;ry nogami internet w całej Europie.</strong></p><p>Jest 14 sierpnia 2020 roku. Pewien mężczyzna z Austrii wchodzi na stronę poświęconą problemom zdrowotnym i zauważa, że korzysta ona z usługi Google Analytics, pozwalającej administratorowi na analizę <strong>źr&oacute;deł czy demografii ruchu</strong>. Cztery dni p&oacute;źniej składa formalną skargę w lokalnym urzędzie ochrony danych, posiłkując się na dokładkę walczącymi o prywatność społecznikami z grupy NYOB. Na tym etapie nawet nie przypuszcza, jak poważne konsekwencje będzie mieć jego decyzja. </p> <p>Max Schrems, prawnik, znany już ze skutecznej walki z Facebookiem, może dopisać sobie do CV kolejne zwycięstwo. Tym razem pokonał Google. W przełomowym orzeczeniu austriacki sąd uznał, że korzystanie z <strong>Google Analytics</strong> na europejskich witrynach jest niezgodne z postanowieniami RODO, a więc efektywnie nielegalne. Idąc tym tropem, niniejszym nielegalnych staje się znaczna część stron w sieci. Nie ukrywajmy, Telepolis.pl także zalicza się do tego grona.</p> <h3><strong>Google Analytics – co to i dlaczego zawadza?</strong></h3> <p>Wtajemniczeni zapewne doskonale o tym wiedzą, ale dla jasności warto zaznaczyć: Google Analytics, aka GA, to najpopularniejsze narzędzie do <strong>pomiaru i analizy ruchu</strong> na witrynach internetowych. Z technicznego punktu widzenia jest niezbędne, bowiem to właśnie ono pozwala na gromadzenie statystyk takich jak liczba wizyt w ciągu miesiąca, co ma kluczowe znaczenie zar&oacute;wno dla tw&oacute;rc&oacute;w, jak i nieodzownego rynku reklamy. Zatem, szerokie spektrum wykorzystania, obejmujące użycie przez największe serwisy w kraju, pokroju Onetu czy TVN24, dziwić nie może. Teraz jednak cały ten system staje pod znakiem zapytania.</p> <p>Trybunał Sprawiedliwości UE już w 2020 roku unieważnił tzw. <em>Tarczę Prywatności</em>, bardzo pokrętną umowę autorstwa amerykańskiego <strong>Departamentu Handlu</strong>, mającą na celu legalizację transferu danych osobowych między Unią a USA. W rezultacie firmy zza oceanu działające w Europie straciły możliwość <strong>przekazywania danych</strong> obywateli europejskich do Stan&oacute;w. Jak uznano, narażałoby to na masowy nadz&oacute;r, co jest wyraźnie sprzeczne z RODO. Niemniej legislacja to tylko jedna strona medalu, drugą jest jej przełożenie na rzeczywistość, a pod tym względem wiele się nie zmieniło.</p> <p>Reprezentanci big techu, tacy jak Google, Meta (dawn. Facebook), Microsoft czy Amazon, zamiast pokornie przyjąć werdykt, oparli się na <strong>klauzulach umownych</strong> w stosowanej polityce prywatności i kontynuowali przesył – zauważył Schrems. I podsunął sądowi austriackiemu dokładnie ten sam argument, kt&oacute;ry wcześniej z powodzeniem został wykorzystany w TSUE. <em>"Google podlega inwigilacji amerykańskiego wywiadu i może zostać przymuszony do ujawnienia im danych obywateli europejskich"</em>. </p> <p>Istotnie, ze względu na amerykańską ustawę CLOUD, władze <strong>mogą żądać</strong> od big techu danych osobowych nawet jeśli działają poza USA. W związku z tym Google nie może zapewnić zgodności z <strong>art. 44 RODO</strong>, m&oacute;wiącym o <em>wyraźnym naruszeniu europejskich gwarancji ochrony danych</em> – a kwestia klauzul umownych została wcześniej wyjaśniona w orzecznictwie Trybunału.</p> <h3><strong>Austria podjęła decyzję, ale inni już czują jej skutki</strong></h3> <p>Czynnikiem decydującym o ocenie prawnej użycia GA, co podkreślono, nie jest to, czy kt&oacute;raś z amerykańskich agencji wywiadowczych rzeczywiście uzyskała dane, ani czy Google ostatecznie zidentyfikował użytkownika. Aby naruszyć RODO, wystarczył sam fakt, że były to scenariusze teoretycznie możliwe. Zauważono przy tym, że chcąc <strong>uniemożliwić szczeg&oacute;łową ocenę</strong> korzystania z witryn, każdy użytkownik może wprowadzić odpowiednie ustawienie na swym koncie – ale zdaniem Austriak&oacute;w to kolejny dow&oacute;d na to, że sp&oacute;łka z Mountain View może połączyć dane sesji z konkretną osobą.</p> <p>Ciekawostka: błyskawicznie po austriackim orzeczeniu informację o możliwej niezgodności z RODO narzędzia Google Analytics zamieścił na swojej stronie <strong>Holenderski Urząd ds. Danych Osobowych (AP)</strong>, kt&oacute;ry nawiasem m&oacute;wiąc, sam prowadzi dwie sprawy przeciwko GA. Obie są w toku.</p> <p>Rodzi się natomiast pytanie, co w takim razie ze stronami internetowymi, r&oacute;wnież w Polsce. Praktycznie rzecz ujmując, mamy tutaj <strong>dwie opcje</strong> oczywiste: albo amerykańscy potentaci się złamią i przeniosą część infrastruktury na teren Europy, albo ich usługi wylecą. Należy się jednakowoż liczyć z tym, że bitwa dopiero się rozpoczyna, a korporacje, kolokwialnie ujmując, tanio sk&oacute;ry nie sprzedadzą.</p>



Nieuczciwi telemarketerzy dostaną w ucho od rządu, ale pomysł ma wadę
<p style="text-align:center"><img alt="Rząd kręci bicz na nieznane numery. Wykończy oszustów gwiazdkami" src="/images/2022/01/polska-nieznany-numer-oszustwo-rzad.jpg" /></p> <p><strong>Rząd ma pomysł, jak uchronić Polak&oacute;w przed szkodliwymi połączeniami i SMS-ami. Na środowym spotkaniu z mediami m&oacute;wił o nim Janusz Cieszyński, sekretarz stanu ds. cyfryzacji. Plan jest ambitny, choć bez wątpienia daleki od perfekcji.</strong></p><p>Sieć kom&oacute;rkowa jest w kwestii identyfikacji rozm&oacute;wcy ułomna, choć może bardziej trafnym określeniem byłoby liberalna. Tożsamość dzwoniącego ustala bowiem nie na podstawie rzeczywistego numeru, lecz <strong>ogłaszanego przez niego identyfikatora</strong>. W efekcie, korzystając z takich technologii jak VoIP (ang. <em>Voice over Internet Protocol</em>) albo usług szemranych zagranicznych telekom&oacute;w, można z dziecinną łatwością podszyć się pod dowolny numer.</p> <p>Rząd chce to zmienić, a przynajmniej w wydatnym stopniu utrudnić oszustom życie – chwalił się <strong>Janusz Cieszyński</strong>, sekretarz stanu ds. cyfryzacji, podczas środowego spotkania z prasą.</p> <h3><strong>Na ratunek gwiazdka. Jedna gwiazdka</strong></h3> <p>Jak wyznał Cieszyński, trwają prace nad rozwiązaniem, kt&oacute;re pozwoli <strong>sygnalizować sytuacje potencjalnie niebezpieczne</strong>. M&oacute;wiąc wprost, chodzi o to, aby połączenia przychodzące z internetu lub zagranicy, bez względu na zgłaszany identyfikator, były przez operator&oacute;w oznaczane w um&oacute;wiony, a co za tym idzie jasny dla wszystkich spos&oacute;b.</p> <p>Zaproponowano <strong>gwiazdkę</strong>. Taki symbol miałby pojawić się przed każdym numerem, gdy połączenie spełnia kryteria podejrzanego, czyli jest wykonywane z internetu bądź spoza granic Polski. Tym samym na ekranie telefonu, zamiast na przykład ciągu +48 000 000 000, wyświetlałoby się w&oacute;wczas <strong>*+48 000 000 000</strong>. </p> <blockquote> <p><i>Cel jest taki, abyśmy wiedzieli, że dzwoni do nas osoba inna, niż ta, kt&oacute;rej numer wyświetla się na ekranie telefonu. Bo na tym polega dzisiaj "spoofing", że dzwoni do nas osoba, kt&oacute;rą możemy nawet dobrze znać, a w rzeczywistości jest to ktoś zupełnie inny, a w szczeg&oacute;lności (może to być) pochodzący z zagranicy ruch o charakterze przestępstwa, w tym wyłudzenia</i></p> </blockquote> <p style="text-align: right;">– wyjaśniał Cieszyński, cytowany przez RMF24<i>.</i></p> <h3><strong>Cel szczytny, plan jednak dziurawy</strong></h3> <p>Pomysł Cieszyńskiego odbił się szerokim echem w mediach, zbierając cały szereg ciepłych komentarzy w tytułach horyzontalnych. Niemniej należy zauważyć, że jego realizacja może zaliczyć <strong>bolesną kraksę</strong> w starciu z uwarunkowaniami technicznymi. </p> <p>Co oficjele zdają się w tej chwili <strong>kompletnie pomijać</strong>, to fakt, że duża część w pełni legalnych przedsiębiorstw, w tym banki, r&oacute;wnież korzysta z VoIP i fałszuje niejako sw&oacute;j identyfikator. Wprawdzie nie po to, aby kogokolwiek oszukać, a przekazać numer pozwalający oddzwonić do odpowiedniego konsultanta, ale jednak. Zerojedynkowa funkcja logiczna <strong>nie jest w stanie</strong> rozpoznać zamiar&oacute;w dzwoniącego przez internet.</p> <p>Zatem, jeśli rozwiązanie w proponowanym kształcie ma działać, nie budząc przy tym chaosu, to trzeba byłoby jeszcze stworzyć i na bieżąco aktualizować <strong><em>białą listę</em> instytucji</strong>. Tymczasem tu pojawia się kolejny problem, a mianowicie kryteria klasyfikacji. Samo to, że połączenie wykonuje zarejestrowany w Polsce podmiot gospodarczy o niczym nie świadczy. </p> <p>Rzesze akwizytor&oacute;w i broker&oacute;w też nacinają ludzi, a brak gwiazdki przed ich numerami m&oacute;głby zadziałać dokładnie odwrotnie niż w założeniu; stanowić <strong>złudną gwarancję</strong> bezpieczeństwa. Co na to aparat państwa? Nie wiemy, aczkolwiek niecierpliwie czekamy na rozw&oacute;j wydarzeń.</p>



PKO BP: tak są atakowani klienci. Na spoofing nie ma mocnych
<p><img alt="PKO BP: tak są atakowani klienci" src="/images/2022/01/PKO-BP-tak-sa-atakowani-klienci.jpg" /></p> <p><strong>Klienci banku PKO BP są nieustannie atakowani przez cyberprzestępc&oacute;w. Choć metody oszust&oacute;w są podobne i powtarzalne, nabiorą się nawet osoby świadome zagrożeń i znające ostrzeżenia bank&oacute;w. Na spoofing i podszywanie się pod numery infolinii nie ma jednak mocnych.</strong></p><p>Przypadek niemal udanego przekrętu zrealizowanego przez <strong>przestępc&oacute;w podających się za konsultant&oacute;w PKO B</strong>P opisała na Facebooku Grażyna Bukowska. To była dziennikarka TVP1 i TVN, kt&oacute;ra p&oacute;źniej podjęła pracę w branży PR, doradzając m.in. <strong>Getin Bankowi</strong>. Jako klientka PKO BP była <strong>świadoma zagrożeń</strong> i znała ostrzeżenia banku, dotyczące atak&oacute;w scamerskich. Mimo tego prawie dała się nabrać.</p> <blockquote> <p>Dopadli mnie dziś scamerzy, czyli złodzieje, kt&oacute;rzy chcieli wyłudzić  internetowe hasło dostępu do mojego konta w banku. I prawie im się udało. Na szczęście „prawie” robi r&oacute;żnicę. To była właściwie klasyka gatunku, ale opiszę, bo może kogoś to uchroni na przyszłość</p> </blockquote> <p style="text-align: right;"><strong> – przekazała Grażyna Bukowska w poście na Facebooku.</strong></p> <p>Atak scamer&oacute;w rozpoczął się <strong>od telefonu z numeru 81 535 60 60</strong> – czyli prawdziwego numeru <strong>infolinii Banku PKO BP</strong>. To wzbudziło oczywiście zaufanie. Rozm&oacute;wca przedstawił się jako <strong>pracownik departamentu bezpieczeństwa PKO</strong>, informując klientkę, że na jej koncie pojawiła się nieautoryzowana transakcję – przelew na 700 zł. Rzekomy konsultant spytał Grażynę Bukowską, czy potwierdza transakcję.  </p> <blockquote> <p>Odpowiadam, że nie potwierdzam, sprawdzam w międzyczasie i informuję, że ja tej transakcji nie widzę w systemie i pytam, jaką mam pewność, że on dzwoni z banku</p> </blockquote> <p style="text-align: right;"><strong>– tu u atakowanej pojawiły się pierwsze wątpliwości.</strong></p> <p>Mężczyzna <strong>podał sw&oacute;j numer identyfikacyjny</strong> 727YN300OP i poinformował, że za chwilę przyjdzie <strong>SMS potwierdzający jego tożsamość</strong>. Tak się też stało. Nadeszła wiadomość o treści  <em>„Otrzymaliśmy zgłoszenie o oszukańczych działaniach. Prosimy postępować zgodnie z instrukcjami specjalisty. ID pracownika 727YN300OP.”</em></p> <p>Fałszywy konsultant nakazał zainstalowanie aplikacji Quick Support, żeby <strong>dział techniczny m&oacute;gł udzielić dalszych instrukcji</strong>. </p> <blockquote> <p>Ponieważ Quick Support jakoś nie działa, pan prosi o zainstalowanie aplikacji Any Desk. I tu już powinna w moim m&oacute;zgu zawyć syrena, bo na stronie logowania do serwisu internetowego PKO BP jest jak byk informacja o tym, żeby nie instalować tych aplikacji. Ale nic się nie zapala, nic nie wyje</p> </blockquote> <p style="text-align: right;"><strong>– relacjonuje dalej Grażyna Bukowska.</strong></p> <p>P&oacute;źniej następuje seria kolejnych zdarzeń, kt&oacute;re w natłoku mogły <strong>powodować dalszą dezorientację ofiary</strong> i utratę czujności mimo świadomości zagrożenia. Rozm&oacute;wca poinformował, że <strong>dział techniczny banku zajął się spraw</strong>ą, a po chwili do zaatakowanej kobiety przyszedł SMS o treści  „PKO BP serwis techniczny 2022”. W&oacute;wczas konsultant poprosił o napisanie wiadomości „Nie potwierdzam przelewu na kwotę 700”. Po tej czynności udzielił kolejnej instrukcji – <strong>zalecił zmianę hasła w serwisie</strong> internetowym. Gdy hasło zostało zmienione, nakazał przesłanie wiadomości o treści „potwierdzam zmianę hasła: xxxx” – i tu miało się <strong>pojawić nowe, ustawione właśnie hasło</strong>. </p> <blockquote> <p>Na szczęście w tym momencie syrena już wyje i czerwona lampa miga jak wściekła. Rozłączam się, słysząc jeszcze, jak Pan m&oacute;wi, że to dla mojego bezpieczeństwa i że jak się rozłączę, to bank nie ponosi odpowiedzialności</p> </blockquote> <p style="text-align: right;"><strong>– opisuje dalej Grażyna Bukowska.</strong></p> <p>Gdy zaatakowana klienta już nie miała wątpliwości, że <strong>ma do czynienia z scamerami</strong>,  natychmiast zgłosiła sprawę do banku, zablokowała konto i karty, pozmieniała hasła. Niewiele jednak brakowało, a dałaby się <strong>wciągnąć w dalszą grę oszust&oacute;w</strong> i w rezultacie straciłaby oszczędności bankowe.</p> <iframe allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen="true" frameborder="0" height="284" scrolling="no" src="https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fgrazyna.bukowska.35%2Fposts%2F5059192660779658&amp;show_text=true&amp;width=500" style="border:none;overflow:hidden" width="500"></iframe> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/fintech/cashless/pko-bp-platnosci-nowosci-xiaomi">PKO BP wprowadzi nowe formy płatności. Jedna to murowany hit</a></p> <h3><strong>Scamerzy podszywają się pod numery bank&oacute;w </strong></h3> <p>Ten scenariusz nie jest niczym nowym. <strong>Bank PKO potwierdził</strong> w rozmowie z oszukaną klientką, że <strong>proceder trwa od kilku miesięcy</strong>, a na stronie serwisu transakcyjnego jest ostrzeżenie – czerwonym drukiem. Dlaczego mimo tego nabierają się nawet ci świadomi klienci banku? </p> <p>Kluczowe w takich scenariuszach jest <strong>wykorzystanie spoofingu</strong> – czyli w tym przypadku podszywanie się innego użytkownika pod numer infolinii PKO BP. Oszust może <strong>ręcznie wprowadzić numer</strong>, kt&oacute;ry ma się wyświetlić adresatowi połączenia jako numer dzwoniącego. Ponieważ telefon wyłudzacza podłączony jest do sieci komputerowej i centralki VoIP, a nie telefonicznej, <strong>nie ma nawet możliwość zablokowania</strong> takiego połączenia przez policję i operator&oacute;w sieci kom&oacute;rkowych. </p> <blockquote> <p>Niestety od ponad roku pr&oacute;by tego typu oszustw stały się dość częste. Przestępcy wykorzystują słabość infrastruktury GSM i są w stanie podszyć się pod dowolny numer telefonu – infolinii bankowej, ale też policji czy prokuratury. Zar&oacute;wno my, jak i inne banki, ostrzegamy o tych oszustwach na stronie banku, stronach logowania, w aplikacjach mobilnych, w mediach społecznościowych czy na infolinii. Ostrzeżenia wystosowały też Związek Bank&oacute;w Polskich i policja</p> </blockquote> <p style="text-align: right;"><strong>– powiedziała Joanna Fatek z PKO BP zapytana o opisywaną sytuację przez portal Wirtualnemedia.pl.</strong></p> <p>Oszuści zdobywają zaufanie ofiar, wykorzystując spoofing, stosują też <strong>zabiegi socjotechniczne</strong> – SMS-y z potwierdzeniem tożsamości pracownika, dobre rady dotyczące bezpieczeństwa itd. <strong>Suma tych sztuczek </strong>powoduje dezorientacje nawet u tych klient&oacute;w, kt&oacute;rym się wydaje, że nie można ich oszukać. </p> <p><strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/fintech/bezpieczenstwo/zarabianie-na-inflacji-santander-ostrzega-to-nowe-oszustwo">Zarabianie na inflacji? Santander ostrzega: to nowe oszustwo</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/fintech/bezpieczenstwo/pko-bp-niedlugo-poprosi-cie-o-zgode-bedzie-bezpieczniej">PKO BP niedługo poprosi Cię o zgodę. Będzie bezpieczniej?</a></p>



Zarobił miliony na swoich selfie. Nawet nie musiał się rozbierać
<p style="text-align:center"><img alt="Zarobił miliony na swoich selfie. Nawet nie musiał się rozbierać" src="/images/2021/12/nft-selfie-crypto-blockchain-al-ghozali.jpg" /></p> <p><strong>Pewien Indonezyjczyk dorobił się ponad miliona dolar&oacute;w. W jaki spos&oacute;b? Sprzedał swoje zdjęcia jako tokeny NFT.</strong></p><p>NFT to ostatni krzyk mody w świecie kryptowalut. Jak przekonują zwolennicy kontrowersyjnej technologii, niesie ona ze sobą wiele korzyści i przyniesie prawdziwą rewolucję. Jaką? Tego nie wiemy. Na razie jednak pozwoliła pewnemu studentowi z Indonezji zarobić<strong> ponad milion dolar&oacute;w</strong> na sprzedaży swoich selfie.</p> <h3><strong>Nastolatek sprzedawał swoje zdjęcia jako NFT - zarobił milion dolar&oacute;w</strong></h3> <p>Wszystko zaczęło się od żartu. <strong>Sultan Gustaf Al Ghozali</strong> postanowił wrzucić na platformę <strong>OpenSea</strong>, popularną wśr&oacute;d os&oacute;b handlujących<strong> NFT</strong>, serię swoich selfie. Zdjęcia były wykonywane codziennie przez ostatnie cztery lata i docelowo miały posłużyć do wykonania wideo z okazji zakończenia studi&oacute;w. Sam Ghozali nie spodziewał się, że ktokolwiek może się nimi zainteresować, dlatego <strong>ich cena wywoławcza wynosiła raptem 3 dolary</strong>.</p> <p>Entuzjaści NFT uznali jednak, że słabo doświetlone zdjęcia nastolatka to doskonała inwestycja i szybko zaczęli się o nie zabijać. W efekcie na konto Ghozaliego wpłynął ponad milion dolar&oacute;w w kryptowalutach. <strong>Najdroższe selfie sprzedano za ok. 806 dolar&oacute;w</strong>, czyli jakieś 3200 zł.</p> <blockquote class="twitter-tweet"> <p dir="ltr" lang="en">It&#39;s been 3 days and left 331 NFT<br /> sold out now because for the next few years I won&#39;t be listing<br /> <br /> You can do anything like flipping or whatever but please don&#39;t abuse my photos or my parents will very disappointed to me<br /> <br /> I believe in you guys so please take care of my photos. <a href="https://t.co/oyGGR2Aben">pic.twitter.com/oyGGR2Aben</a></p> — Ghozali_Ghozalu (@Ghozali_Ghozalu) <a href="https://twitter.com/Ghozali_Ghozalu/status/1481131534405214211?ref_src=twsrc%5Etfw">January 12, 2022</a></blockquote> <script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script> <p><br /> Oczywiście inwestycja w sztukę nie jest niczym nowym. W tym wypadku jednak "sztuką" stały się zwykłe selfie sprzed monitora, kt&oacute;rych, jak sądzę, każdy z nas ma na swoim telefonie dziesiątki, jeśli nie setki. Ba, po kilka znajdziecie w przygotowywanych przeze mnie testach smartfon&oacute;w. Śmiało, korzystajcie - są dostępne całkowicie za darmo.</p> <h3><strong>O co chodzi w tym całym NFT?</strong></h3> <p>Co więcej, kupując selfie ich nabywcy kupili tak naprawdę... no właśnie, co? Jedyny i niepowtarzalny egzemplarz każdego zdjęcia? No właśnie nie - dystrybuowane cyfrowo pliki może przecież zapisać każdy. To nie Mona Lisa, gdzie oryginał jest tylko jeden. <strong>Nabywając NFT dostajemy wyłącznie zapisany w ramach łańcucha blockchain certyfikat, kt&oacute;ry potwierdza, że dany plik należy do nas.</strong></p> <p>Żeby jednak było ciekawiej, co do zasady taki certyfikat <strong>nie daje żadnych uprawnień w ramach prawa autorskiego</strong>. Albo, m&oacute;wiąc po ludzku, możemy wydać grube pieniądze na zdjęcie, utw&oacute;r muzyczny - cokolwiek - i <em>de facto </em>nie m&oacute;c go nigdzie opublikować.</p> <h3><strong>Co łączy selfie Ghozaliego i karty graficzne? Nie tylko kosmiczne ceny</strong></h3> <p>M&oacute;wiąc kr&oacute;tko, NFT to trochę takie zbieranie znaczk&oacute;w w wersji zero-jedynkowej. Całe to zbieranie i spekulowanie selfie przypadkowego studenta z Indonezji można by nawet uznać za niewinną zabawę, gdyby nie to, że stojąca za tym technologia wcale taka niewinna nie jest.</p> <p>NFT bezpośrednio powiązane są z technologią blockchain oraz kryptowalutami. Przykładowo, transakcje dokonywane za pomocą platformy OpenSea wykorzystywanej przez Ghozaliego zapisywane są w łańcuchu <strong>Ethereum</strong>. To ta sama waluta, kt&oacute;ra kilkukrotnie doprowadziła do<strong> kryzysu na rynku kart graficznych</strong>, a jej wydobycie generuje gigantyczne ilości dwutlenku węgla, <strong>pogłębiając trwający kryzys klimatyczny</strong>.</p> <p>Oczywiście wiele os&oacute;b nie widzi w tym nic złego i będzie dalej obnosić się z selfie Ghozaliego jako oznaką statusu. W końcu "szacun na dzielni" tanio nie przychodzi, prawda? Prywatnie jednak wolałbym nadwyżkę got&oacute;wki zainwestować w coś bardziej praktycznego - np. <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/za-duzo-pieniedzy-oto-zloty-iphone-z-kodem-qr-za-140-tysiecy-zlotych" target="_blank">złotego iPhone&#39;a z kodem QR do mojego certyfikatu covidowego</a>.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/rozrywka/spicedao-nft-diuna-ksiazka-ekranizacja-serial-animowany-prawo" target="_blank">NFT w pigułce: kupili książkę i myślą, że nabyli prawa do ekranizacji</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/gry/stalker-2-nft-gracz-metahuman" target="_blank">Możesz trafić do gry jako unikalny NFT, ale chętnych jest mn&oacute;stwo</a></p>


Opera Crypto Browser – przeglądarka Web3 z wbudowanym portfelem krytowalutowym
<p><img alt="Opera Crypto Browser – przeglądarka Web3 z wbudowanym portfelem krytowalutowym" src="/images/2022/01/Opera-Crypto-Browser-01.jpg" /></p> <p><strong>Po produktach dla fan&oacute;w gamingu Opera stworzyła nową wersję swojej przeglądarki. To Opera Crypto Browser, kt&oacute;ra zapewnia dostęp do Web3. Ma wbudowany, niepowierniczy portfel krytowalutowy i jest już dostępna w wersji beta na Windows, Mac i Androida.</strong></p><p>Opera poza swoją gł&oacute;wną przeglądarką, webową i mobilną, stworzyła także jej wersje GX dla graczy, niedawno uruchomiła r&oacute;wnież poboczne <strong>projekty Dify</strong> (cashack podczas zakup&oacute;w) <strong>czy Loomi </strong>(serwis VOD). Teraz przedstawiła nowość <strong>dla entuzjast&oacute;w Web3, kryptowalut i technologii blockchain</strong>.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/telewizja-i-vod/opera-odpala-wlasny-vod-w-polsce-rusza-loomi">Opera odpala własny VOD – w Polsce rusza Loomi</a></p> <p>Dzięki temu projektowi Opera zamierza uprościć przeglądanie zdecentralizowanych aplikacji<strong> </strong>(DApps) oraz <strong>korzystanie ze stron Web3</strong>, gier i <strong>platform metaverse</strong>, zapewniając przy tym płynną obsługę międzyplatformową. </p> <p>Nowa Opera integruje <strong>dotychczasowe funkcje i dodatki </strong>z nowym zestawem narzędzi. Jest wyposażona w agregator wiadomości i danych, nazwany „Crypto Corner” — dedykowaną przestrzeń z kluczowymi informacjami, w tym wiadomościami o <strong>tematyce blockchainowej, wycenami aktyw&oacute;w </strong>i newsami dotyczącymi opłat gas (gas fee), a także wydarzeniami, airdropami, a nawet podcastami o tematyce crypto.</p> <p><img alt="Opera Crypto Browser" src="/images/2022/01/Opera-Crypto-Browser-03.jpg" /></p> <p>Opera Crypto Browser daje także bezpośredni <strong>dostęp do zdecentralizowanych giełd</strong> (DEX), NFT opartych na Web3 i dApp&oacute;w, do gier, ma także zintegrowaną obsługę <strong>komunikatora Telegram i Twittera</strong> — dostępną bezpośrednio z paska bocznego przeglądarki. </p> <blockquote> <p>Zainteresowanie Web3 stale rośnie, jednak żadna z oferowanych obecnie przeglądarek nie jest tak skonstruowana, aby zapewnić płynne i bezpieczne korzystanie z internetu jutra. Nasz projekt umożliwia użytkownikom prostsze, szybsze i bardziej prywatne środowisko Web3. Dzięki nowej Operze pierwsze kroki każdego nowicjusza w tym ekosystemie stają się łatwiejsze. Web3 musi być zrozumiały w użyciu, tylko tak zdecentralizowana sieć może być w pełni zdemokratyzowana i osiągnąć sw&oacute;j maksymalny potencjał</p> </blockquote> <p style="text-align: right;"><strong> – m&oacute;wi Jorgen Arnesen, EVP Mobile w Opera. </strong></p> <p>Wbudowany i niepowierniczy portfel będzie <strong>początkowo obsługiwać Ethereum</strong> w wersji beta, ale niebawem ma być rozszerzony o gł&oacute;wne blockchainy i systemy nazw domen. To efekt wsp&oacute;łpracy Opery z blockchainami i systemami Polygon, Solana, Nervos, Celo, Unstoppable Domains, Handshake, ENS i wieloma innymi.</p> <p><img alt="Opera Crypto Browser" src="/images/2022/01/Opera-Crypto-Browser-02.jpg" /></p> <p>Przeglądarka umożliwia r&oacute;wnież <strong>kupowanie kryptowalut </strong>za pośrednictwem wbudowanej rampy fiat-to-crypto, a także ułatwia bezpośrednią <strong>wymianę crypto-to-crypto</strong> oraz przesyłanie kryptowalut. Można r&oacute;wnież sprawdzić swoje saldo oraz aktualne opłaty gas, a nawet uzyskać dostęp do <strong>wbudowanej galerii NFT</strong>.</p> <p>Przeglądarka Opera Crypto Browser <strong>dostępna jest w wersji beta</strong> dla <a href="https://net.geo.opera.com/opera_crypto/developer/windows/?utm_medium=campaign_crypto_1&amp;utm_source=campaign_crypto_1&amp;utm_campaign=campaign_crypto_1">Windows</a>, <a href="https://net.geo.opera.com/opera_crypto/developer/mac/?utm_medium=campaign_crypto_1&amp;utm_source=campaign_crypto_1&amp;utm_campaign=campaign_crypto_1">Mac</a> i <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.opera.cryptobrowser" target="_blank">Androida</a>.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/fintech/cashless/dify-rusza-w-polsce-zbieraj-pieniadze-robiac-zakupy-w-przegladarce">Dify rusza w Polsce. Zbieraj pieniądze, robiąc zakupy w przeglądarce</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/rozrywka/spicedao-nft-diuna-ksiazka-ekranizacja-serial-animowany-prawo">NFT w pigułce: kupili książkę i myślą, że nabyli prawa do ekranizacji</a></p>


YouTube Premium z roczną subskrypcją. Można zaoszczędzić
<p><img alt="YouTube Premium roczna subskrypcja oszczędności" src="/images/2022/01/youtube-premium-roczna-subskrypcja-oszczednosci.jpg" /></p> <p><strong>Google wprowadza w wybranych krajach roczną subskrypcję na usługi YouTube Premium oraz YouTube Music. Można na tym sporo zaoszczędzić, ale p&oacute;ki co nie w Polsce.</strong></p><p>Roczne subskrypcje <strong>YouTube Premium</strong> oraz <strong>YouTube Music Premium</strong> zostały wprowadzone w takich państwach, jak Stany Zjednoczone, Kanada, Meksyk, Brazylia, Rosja, Turcja, Niemcy, Tajlandia, Indie i Japonia. Na liście <strong>nie ma Polski</strong>, ale być może się to zmieni w przyszłości.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/rozrywka/logan-paul-flaszywe-karty-pokemon-3-5-mln-dol">Znany YouTuber dał się oszukać na 3,5 mln dol. Scam roku!</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/telewizja-i-vod/youtube-rekord-baby-shark">YouTube: Pierwszy film z 10 mld wyświetleń. Zgadniecie jaki?</a></p> <h3><strong>Ile można zaoszczędzić?</strong></h3> <p>W USA standardowy, miesięczny plan YouTube Premium kosztuje <strong>11,99 dolara</strong> (48 zł), co w ciągu 12 miesięcy daje kwotę <strong>143,88 dolara</strong> (575 zł). Z kolei YouTube Music Premium na miesiąc kosztuje <strong>9,99 USD</strong> (40 zł), czyli <strong>119,88 USD</strong> (479 zł) za cały rok.</p> <p>Roczna subskrypcja YouTube Premium do 23 stycznia tego roku kosztuje <strong>107,99 dolara</strong> (431 zł), a p&oacute;źniej <strong>119,99 USD</strong> (479 zł). Zaoszczędzić można więc odpowiednio <strong>35,89 USD</strong> (143 zł) i <strong>23,89 USD</strong> (95 zł). W przypadku usługi YouTube Music Premium jednorazowa opłata za 12 miesięcy wynosi <strong>89,99 dolara</strong> (359 zł) do 23 stycznia i <strong>99,99 dolara</strong> (399 zł) po okresie promocyjnym. W tym przypadku oszczędność to odpowiednio <strong>29,89 USD</strong> (120 zł) oraz <strong>19,89 USD</strong> (79 zł).</p> <p>W Polsce miesięczna subskrypcja YouTube Premium kosztuje <strong>23,99 zł</strong> (287,88 zł za 12 miesięcy), natomiast w przypadku YouTube Music Premium to <strong>19,99 zł</strong> (239,88 zł za rok).</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/telewizja-i-vod/hbo-max-w-polsce-kiedy-data-premiery-cena">HBO Max w Polsce - znamy datę i cenę!</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/rozrywka/telewizja-i-vod/moon-knight-marvel-serial-disney-plus-trailer-data-premiery">Nowy serial Marvela z trailerem i datą premiery</a></p>


Sharp 65DN2EA – test taniego, 65-calowego telewizora z Android TV
<div class="content-full-width full-width"><img alt="" class="w-100" src="/images/articles/sharp-aquos-65dn2ea/Sharp-Aquos-65DN2EA-1.jpg" /></div> <p><br /> <strong>Na testy trafił do mnie 65-calowy telewizor Sharp 65DN2EA z systemem Android TV. Jego gł&oacute;wną zaletą ma być stosunkowo niska cena około 3500 zł. Co jeszcze ma do zaoferowania?</strong></p><p>Przez ostatni miesiąc zaszczytne, niemal centralne miejsce w moim salonie zajmuje telewizor <strong>Sharp Aquos 65DNA2EA</strong>. To 65-calowy model z systemem Android TV, kt&oacute;ry trafił do mnie na testy. Podszedłem do nich z dużym zaciekawieniem. Już jakiś czas nie miałem do czynienia z telewizyjnym systemem Google’a. Moje dotychczasowe kontakty z nim nie były raczej najlepsze i byłem ciekaw, jak sprawdza się aktualnie, szczeg&oacute;lnie właśnie na tańszych telewizorach, a takim jest wspominany Sharp. <strong>Jednak tani nie zawsze idzie w parze z dobry. Jak jest w tym przypadku?</strong></p> <h3><strong>Sharp Aquos 65DN2EA – specyfikacja</strong></h3> <ul> <li>Ekran: 65 cali (164 cm), 4K Ultra HD (3840 × 2160), 50/60 Hz</li> <li>Obraz: HDR10, HLG, Dolby Vision, Active Motion 600</li> <li>Głośniki: Harman-Kardon 2 × 10 W (8 ohm) + 15 W subwoofer (8 ohm),</li> <li>Dźwięk: BG, DK, I, L/L’, MN, NICAM/A2, Dolby Digital, Dolby Digital Plus, Dolby AC-4, DTS Virtual:X, Dolby Atmos</li> <li>System operacyjny: Android TV (9.0)</li> <li>Tunery: DVB-T/T2/C/S/S2 (MPEG4 + H.265/HEVC 10 bit), analogowy</li> <li>Łączność: WiFi, Bluetooth, Chromecast</li> <li>Złącza: 3 × HDMI 2.0, 2 × USB, Ethernet (LAN), komponentowe, optyczne, słuchawkowe</li> <li>Wymiary: 1447,3 × 889,4 × 281,5 mm (netto z podstawą)</li> <li>Masa: 18,5 kg (netto) </li> <li>Standard VESA: 200 × 200</li> <li>Zużycie energii (deklarowane): 160 kWh/1000h (HDR) oraz 133 kWH/1000h (SDR)</li> <li>Pob&oacute;r mocy: 170 W (maksymalnie)</li> <li>W zestawie: pilot, 2 × baterie AAA, instrukcja, podstawa telewizora (n&oacute;żki)</li> <li>Cena: około 3500 zł</li> </ul> <p><strong>Już specyfikacja pokazuje, że jest to model z niższej p&oacute;łki cenowej.</strong> Chociaż to konstrukcja na 2021 rok, to brakuje w niej zar&oacute;wno złączy HDMI 2.1, jak i odświeżania 100/120 Hz. Dla niekt&oacute;rych może to być pow&oacute;d do rozczarowania, ale to w końcu 65-calowy model w cenie zaledwie 3500 zł, więc nie ma też co przesadzać z wymaganiami.</p>


Maxcom FW22 Classic zmierzy ciśnienie oraz wykona badanie EKG
<p><img alt="Maxcom FW22 Classic zegarek ciśnienie krwi EKG" src="/images/2022/01/maxcom-fw22-classic-zegarek-cisnienie-krwi-ekg.jpg" /></p> <p><strong>Maxcom FW22 Classic to zegarek wyglądający jak żywcem przeniesiony z końc&oacute;wki XX wieku, ale oferujący nowoczesne funkcje, takie jak pomiar ciśnienia krwi czy nasycenia jej tlenem oraz badanie EKG. A przy tym jest to urządzenie bardzo tanie.</strong></p><p><strong>Maxcom</strong> ma w swojej ofercie zegarek, kt&oacute;ry wygląda dokładnie tak, jak wyglądały takie urządzenia w latach 90. XX wieku. Zmieniła się jednak technologia wewnątrz klasycznej obudowy. Ta jest zbudowana z wytrzymałego tworzywa i zapewnia całości odporność na pył i wodę, zgodnie z normą <strong>IP68</strong>. <strong>Maxcom FW22 Classic</strong> ma kolorowy wyświetlacz <strong>TFT IPS</strong> o rozmiarze <strong>0,96 cala</strong>, a w swoim wnętrzu kryje baterię o pojemności <strong>200 mAh</strong>, wystarczającą na <strong>10 dni</strong> korzystania z zegarka.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/maxcom-fw45-aurum-2-wyglada-jak-apple-watch-mierzy-saturacje-jest-tani">Maxcom FW45 Aurum 2: wygląda jak Apple Watch, mierzy saturację, jest tani</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/maxcom-fw43-cobalt-2-smartwatch-za-grosze">Maxcom FW43 Cobalt 2 – nowa wersja smartwatcha za grosze</a></p> <p><img alt="Maxcom FW22 Classic kolory2" src="/images/2022/01/maxcom-fw22-classic-kolory2.jpg" /></p> <h3><strong>Nowoczesne funkcje w klasycznej formie</strong></h3> <p>Nowy zegarek firmy Maxcom został wyposażony w szereg czujnik&oacute;w, kt&oacute;re pozwalają na monitorowanie zdrowia użytkownika. FW22 Classic potrafi zweryfikować jakość naszego snu, a także zaprezentować takie informacje o nas, jak <strong>tętno</strong>, <strong>ciśnienie i saturacja krwi</strong> oraz <strong>EKG</strong>.</p> <p><img alt="Maxcom FW22 Classic czarny tył" src="/images/2022/01/maxcom-fw22-classic-czarny-tyl.jpg" /></p> <p>Maxcom FW22 Classic oferuje r&oacute;wnież liczne <strong>tryby sportowe</strong>, <strong>krokomierz</strong> oraz <strong>stoper</strong>. Zegarek łączy się ze smartfonem za pomocą łączności <strong>Bluetooth 4.0</strong> oraz aplikacji <strong>M Active 2</strong> na telefonie. Dzięki temu na ekranie zegarka zobaczymy <strong>powiadomienia push</strong> na temat przychodzących połączeń lub wiadomości.</p> <h3><strong>Dostępność i cena</strong></h3> <p>Maxcom FW22 Classic jest dostępny w sugerowanej cenie wynoszącej <strong>99 zł</strong>. W specjalnej ofercie sieci <strong>Neonet</strong> zegarek ten można kupić za <strong>59,99 zł</strong>.</p> <p><img alt="Maxcom FW22 Classic kolory" src="/images/2022/01/maxcom-fw22-classic-kolory.jpg" /></p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/garmin-epix-niesamowity-smartwatch-sportowy-z-ekranem-amoled-i-gps">Garmin epix: niesamowity smartwatch sportowy z ekranem AMOLED i GPS</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/garmin-fenix-7-nowa-seria-multisportowych-smartwatchy-z-zasilaniem-solarnym">Garmin fēnix 7 – nowa seria sportowych smartwatchy z zasilaniem solarnym</a></p>


Zarabianie na inflacji? Santander ostrzega: to nowe oszustwo
<p><img alt="Zarabianie na inflacji? Santander ostrzega: to nowe oszustwo" src="/images/2022/01/Zarobek-10-tys.-euro-na-inflacji.jpg" /></p> <p><strong>Santander Bank Polska ostrzega o nowym oszustwie, na kt&oacute;re narażeni są klienci tej instytucji, choć może to też dotyczyć wszystkich Polak&oacute;w. Naciągacze grasują w mediach społecznościowych i kuszą wysokimi zarobkami w czasach inflacji. </strong></p><p>Cyberprzestępcy nieustannie zmieniają scenariusze swoich atak&oacute;w, dostosowując je do aktualnych wydarzeń i obaw klient&oacute;w. Po miesiącach przekręt&oacute;w „na COVID” oszuści znaleźli n<strong>ową żyłę złota</strong>, związaną z obawami Polak&oacute;w przed <strong>rosnącą inflacją</strong>. I właśnie tego problemu dotyczy najnowsza kampania, przed kt&oacute;rą ostrzega Santander Bank.</p> <p>Bank podaje, że w mediach społecznościowych grasują oszuści, kt&oacute;rzy obiecują wysoki zarobek w ramach <strong>rzekomego projektu walki z inflacją</strong>. Oczywiście bank nie prowadzi takiej akcji, a wszystko zostało skonstruowane tak, by wciągnąć klienta w spiralę oszustw.</p> <h3><strong>Zarobek 10 tys. euro na inflacji? Nie daj się nabrać!</strong></h3> <p>Przestępcy <strong>wykupili reklamy</strong> <strong>na Facebooku i na Instagramie</strong>, w kt&oacute;rych zachęcają do inwestycji. Hasło, kt&oacute;re wykorzystują naciągacze to na przykład „<strong>Zarabiaj 10 000 euro z Santanderem na inflacji”</strong>, choć może też się pojawić zachęta w innej formie. By się uwiarygodnić, przestępcy wykorzystują kolorystykę i logotypy banku Santander, podszywając się pod jego wizerunek. </p> <p>Reklamy <strong>prowadzą do fałszywej strony</strong>, a następnie <strong>do formularza</strong>, kt&oacute;ry wygląda tak:</p> <p><img alt="Zarabianie na inflacji? Santander ostrzega: to nowe oszustwo" src="/images/2022/01/Zarobek-10-tys.-euro-na-inflacji-formularz.jpg" /><br />  <br /> Dane, kt&oacute;re pr&oacute;bują wyłudzić oszuści, to i<strong>mię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail</strong>. </p> <p>Jak wyjaśnia bank, dalsza część scenariusza, to<strong> typowy fraud inwestycyjny</strong>. Kiedy ofiara wypełni formularz, oddzwoni do niej oszust, kt&oacute;ry <strong>podszywa się pod pracownika banku</strong> Santander. Będzie namawiał do <strong>przelania środk&oacute;w na wskazane rachunki lub portfele z kryptowalutami</strong>. Ponieważ zaatakowany klient będzie utwierdzany w przekonaniu, że to <strong>Santander Bank składa mu taką ofert</strong>ę, jego czujność może zostać uśpiona. Jak wiadomo z innych podobnych przekręt&oacute;w, przestępcy potrafią tak omotać atakowane osoby, że każdy może stać się ofiarą i stracić oszczędności życia.   </p> <p>Santander apeluje do ofiar ataku, by <strong>natychmiast kontaktować się z bankiem</strong>, dzwoniąc na numer 1 9999 lub +48 61 81 1 9999.</p> <p><strong>Zobacz: </strong><a href="https://www.telepolis.pl/fintech/bezpieczenstwo/azjatycka-kusicielka-nadal-na-wolnosci-policja-ostrzega-panow">Azjatycka kusicielka nadal na wolności. Policja ostrzega pan&oacute;w</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/andrzej-duda-prezydent-300-zl-szczepienia-oszustwo">Andrzej Duda płaci za szczepienie. Inwencja cwaniak&oacute;w nie zna granic</a><br />  </p>


Po co eSIM, skoro można mieć iSIM. Pokazano telefon z nową technologią
<p><img alt="Qualcomm iSIM prezentacja" src="/images/2022/01/qualcomm-isim-prezentacja.jpg" /></p> <p><strong>Technologia eSIM wciąż jeszcze nie weszła do powszechnego użycia, a Qualcomm proponuje już nowe rozwiązanie o nazwie integrated SIM (iSIM).</strong></p><p>Firmy <strong>Qualcomm</strong>, <strong>Vodafone</strong> i <strong>Thales</strong> połączyły siły i zademonstrowały w Europie pierwszy działający smartfon z rozwiązaniem <strong>iSIM</strong>, opartym na specyfikacji <strong>GSMA ieUICC</strong>. Zaprezentowana technologia umożliwia <strong>integrację funkcji karty SIM z gł&oacute;wnym procesorem urządzenia</strong>, co umożliwia większą integrację systemu i przekłada się na wyższą wydajność oraz zwiększoną pojemność pamięci. Dla przypomnienia, <strong>eSIM wymaga osobnego chipu</strong> i miejsca dla niego na płycie gł&oacute;wnej urządzenia.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/taryfy-promocje-uslugi/otvarta-wprowadza-esim-juz-w-najtanszym-abonamencie-za-9-99-zl">Otvarta wprowadza eSIM, już w najtańszym abonamencie za 9,99 zł</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/oppo-a55s-5g-esim-wodoszczelna-obudowa">Oppo A55s 5G – niedrogi smartfon z eSIM i wodoszczelną obudową</a></p> <p>Technologia iSIM stanowi znaczącą ewolucję w stosunku do eSIM i ma zapewnić korzyści zar&oacute;wno konsumentom, jak i operatorom telekomunikacyjnym. Toruje to też drogę do integracji usług mobilnych z urządzeniami innymi niż telefony kom&oacute;rkowe czy smartfony. iSIM jest zintegrowany z procesorem aplikacji urządzenia, co przynosi wiele korzyści, w tym:</p> <ul> <li>upraszcza konstrukcję i zwiększa wydajność urządzenia, zwalniając przestrzeń zajmowaną wcześniej przez układ eSIM lub tradycyjny slot na karty nanoSIM,</li> <li>konsoliduje funkcje karty SIM w gł&oacute;wnym chipsecie urządzenia z innymi krytycznymi elementami, takimi jak GPU, CPU czy modem,</li> <li>umożliwia zdalne udostępnianie kart SIM przez operatora z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury eSIM,</li> <li>otwiera możliwość połączenia usług mobilnych z wieloma urządzeniami, kt&oacute;re wcześniej nie mogły mieć wbudowanych funkcji SIM.</li> </ul> <p><img alt="iSIM baner" src="/images/2022/01/isim-baner.jpg" /></p> <p>Demonstracja nowego rozwiązania odbyła się w Europie, jako jednym z najważniejszych rynk&oacute;w dla smartfon&oacute;w. Wykorzystano przy tym w pełni sprawne urządzenie koncepcyjne, oparte na <a href="https://www.telepolis.pl/telefony/samsung/galaxy-z-flip3-5g"><strong>Samsungu Galaxy Z Flip3 5G</strong></a> z układem <strong>Qualcomm Snapdragon 888</strong>. Na potrzeby pokazu chipset zawierał jednostkę <strong>Qualcomm Secure Processing Unit</strong> z systemem operacyjnym <strong>Thales iSIM</strong>.</p> <p><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/samsung-galaxy-s22-ultra-wyglad-specyfikacja">Samsung Galaxy S22 Ultra – wiemy o nim niemal wszystko</a><br /> <strong>Zobacz:</strong> <a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/sprzet/za-duzo-pieniedzy-oto-zloty-iphone-z-kodem-qr-za-140-tysiecy-zlotych">Za dużo pieniędzy? Oto złoty iPhone z kodem QR za 140 tysięcy złotych</a></p>


Wiadomosci, Bankowość i finanse, Komputery i internet, Motoryzacja, Film, Rozrywka. '-'.'